Słodycze reklamowe – najbardziej znane polskie produkty

Słodycze reklamowe

Słodycze reklamowe

Słodycze to produkty, bez których większość firm nie wyobraża sobie swojej strategii promocyjnej. Produkty tego typu dostępne są w wielu różnych rodzajach. Do wyboru są między innymi krówki, irysy, śliwki w czekoladzie czy różnego rodzaju cukierki – owocowe, miętowe lub pudrowe. Tak duży wybór sprawia, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, bez względu na indywidualne preferencje oraz dostępny budżet. Jaka jest historia najbardziej znanych polskich słodkości? Oto garść ciekawostek związanych z tym zagadnieniem.Słodycze reklamowe, które od wielu lat cieszą się w naszym kraju niesłabnącą popularnością to krówki. Są to mleczne cukierki z ciągnącym się, miękkim nadzieniem, które wraz z czasem kruszeją na skutek krystalizacji cukru. Masę stanowiącą bazę dla krówek przyrządza się z masła, mleka oraz cukru, które są mieszane i gotowane w dużej kadzi, a po upływie kilku godzin – wylewane na stół, studzone, krojone na małe kawałki i pakowane papierki. Za twórcę krówek uznaje się Feliksa Pomorskiego, który recepturę na te słodkości zaczerpnął od swojego wujka – cukiernika.

Kolejne, kultowe już, słodycze reklamowe to śliwki w czekoladzie, które to po raz pierwszy zostały wyprodukowane w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Stanowią one połączenie mlecznej czekolady oraz suszonych śliwek. W Polsce nie brak także fanów kukułek, czyli twardych czekoladowych karmelków z kakaowych nadzieniem i odrobiną spirytusu. Ogromną popularnością cieszyły się one w czasach PRL-u. Dzisiaj ponownie wracają do łask. Zamiast kupować gotowe kukułki, pokusić można się o samodzielne ich wykonanie. Niezbędne będzie tutaj ugotowanie masy z zagęszczonego mleka, kakao oraz kremowej śmietanki. Po zmieszaniu ze spirytusem, odkłada się ją na jeden dzień.

Równie popularne Słodycze reklamowe to ptasie mleczko, czy mleczne pianki o różnych smakach oblane gorzką czekoladą, które do naszego kraju trafiły w 1963 roku za sprawą Jana Wedla, który po raz pierwszy spróbował tego deseru w trakcie pobytu w Paryżu i postanowił spróbować samodzielnie odwzorować jego smak.